Peany pochwalne na cześć porannego wysiłku
Choć proste ułożenie wskazówek mówiło, że jest szósta rano, miałam wrażenie, że zostałam wybudzona w środku nocy. Kołdra była cięższa niż zwykle, oczy maksymalnie sklejone, w głowie resztki nocnego snu – kto nie zna tego stanu, niechaj opuści lokal i przejdzie do grupy dla bardziej życiowo zaawansowanych. Pozostali na pewno wczują się w klimat. Było…