Katastrofa klimatyczna. Jak zdecydowałam, że nie zwariuję

Katastrofa klimatyczna. Jak zdecydowałam, że nie zwariuję

Podczas gdy mój organizm starał się jak mógł, żeby dostarczyć na świat nowego, zdrowego człowieka, do mojej świadomości docierały kolejne newsy na temat katastrofy klimatycznej. Doszło do tego, że zaczęłam zastanawiać się, jaki sens miało powoływanie człowieka na ten świat oraz beznadziejna myśl o tym, że wszystko stracone.

Pierwszy Dzień Matki. O największym problemie i dobrych wyborach

Pierwszy Dzień Matki. O największym problemie i dobrych wyborach

Jeśli dobra passa się utrzyma, 26 maja będę dostawać laurki z serdecznymi bazgrołami, koślawe serca z plasteliny i kwiatki wyrwane z ogródka. To jest właśnie mój największy problem w macierzyństwie. „Będę”, „moje”, „ja”. Mam też kilka innych wniosków, które może nie będą Ci obce. Wszystko jest kwestią… wyobraźni Rodzicielstwa nie można sobie wyobrazić. Można czytać,…

Wychowywanie dziecka ze zwierzętami. O czym pamiętać?

Wychowywanie dziecka ze zwierzętami. O czym pamiętać?

Świnka morska, myszoskoczek, szynszyle – miałam prawie każde zwierzę domowe. Nic dziwnego, że kilka lat temu zdobyłam nowy zawód: petsitter. Przeszłam też solidny kurs na temat wychowywania psów. Na tym się skończyło, bo doba za krótka; trzeba było skończyć z absurdem „możesz wszystko” i skupić się na jednym. A że skupiłam się na tworzeniu w…

Może i jestem świrem, ale widzę dobre strony tego kryzysu

Może i jestem świrem, ale widzę dobre strony tego kryzysu

Mimo że mam się czym zajmować tu i teraz, bo jest dla kogo pisać i komu dotrzymywać towarzystwa w walce o pierwszy ząb, wirusowa sytuacja dotknęła i mnie. Mam za sobą cały kalejdoskop emocji. Spędziłam cały jeden dzień na Onecie, po czym mój mózg był przestraszoną wydmuszką. Potem zaczęłam śmieszkować z sytuacji, by za chwilę…

O tym, jak kilka tygodni pracowałam na to, by poczuć ulgę

O tym, jak kilka tygodni pracowałam na to, by poczuć ulgę

Bardzo się cieszę, że blog może powitać Cię tutaj, odziany w całkiem nową odsłonę! Jak do tego doszło? Zenek Martyniuk odpowiedziałby, że nie wie, ale Agata Borowska może z dokładnością co do tygodnia opowiedzieć, co tu się właściwie odwaliło. Bo sama to popełniłam. Normalnie dostałam szablon i miałam w nim wyrzeźbić swoje nowe internetowe życie….

Ostatni wpis na agatamusz.com. To było wspaniałe 5 lat!

Ostatni wpis na agatamusz.com. To było wspaniałe 5 lat!

  Koniec roku, skończone trzydzieści lat, narodziny dziecka. Ile okazji do refleksji i podsumowań… O każdej mogłabym napisać oddzielny tekst. Może te tematy się pojawią, ale już nie tutaj. Jesteś tu już ze mną jakiś czas, więc już tłumaczę, o co chodzi i co to oznacza dla Ciebie. 2019 rok na pewno był dla mnie…