Przepis na chleb z młótem

Przepis na chleb z młótem

      – A to, co zostało po warzeniu, co będziemy robić chleb… Jak to się nazywało? Mułczan? W pokoju dało słyszeć się dźwięk soczystego fejspalma. – Mułczan… mułczan, nie mogę… Młóto! Młóto! To jest ten arcyważny składnik dodany do pierwszego chleba, który wyszedł również spod moich rąk. Chleb jest zjadliwy, co więcej: jest…

Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata

Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata

  Kiedy łapię się na narzekaniu na Polskę, wracam myślami do książki, która najpewniej jest w pierwszej trójce najlepszych, które przeczytałam w tym roku: Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata Tomka Michniewicza. Myślę o ubezpieczeniach zdrowotnych i życiu na kredyt w USA. O pracy po czternaście godzin dziennie w Japonii. O krajach, w których pieniądze pierze…

Dzielić się czy… dzielić się? O tym, że wszyscy umrzemy

Dzielić się czy… dzielić się? O tym, że wszyscy umrzemy

Jesteśmy podzieleni. Podziały ujawniają się nie tylko w Internecie, ale w coraz szerszej skali w życiu niewirtualnym. Obnażają naszą cholerną naturę (napisanie „zwierzęcą” byłoby komplementem). Skupiamy się na tym, co nas różni, a przecież kilka rzeczy mamy boleśnie wspólnych. Przykład? Proszę bardzo: Wszyscy umrzemy Podziały zaczynają się przyziemnie. Tacy użytkownicy dróg: kierowcy i rowerzyści. Ci…

Czy w ciąży coś boli? Tak. Czoło

Czy w ciąży coś boli? Tak. Czoło

  Atutem wielu kobiet jest uroda i w czasie ciąży jeszcze pięknieją. Atutem innych jest mózg i w czasie ciąży nawet jego tracą. Zgadnij, w której grupie jestem. Przywiązani do smartfonów, ciągle jesteśmy z kimś w kontakcie. Z kilkutygodniową ciążą nie jest się w kontakcie wcale. Nie zapukasz i nie spytasz „ej, jak żyjesz? Jesteś…

Gdy dopada internetowy weltschmerz, bawię się w metaforę życia

Gdy dopada internetowy weltschmerz, bawię się w metaforę życia

  Układanie puzzli to taka metafora życia, że aż dziwię się, że Paolo Coelho nie wziął tego na warsztat. Zatem Agata Boroelho to zrobi, w ramach autoterapii po oddaniu siebie we władanie czterech tysięcy elementów. Kilka razy w roku wpadam w stan internetowego welstchmerzu. Zjawisko ma swój początek w nagromadzeniu się różnych wydarzeń: od nierozgarniętych…

I co z tego, że wciśniesz hamulec?

I co z tego, że wciśniesz hamulec?

  Po jednym z maratonów rowerowych, na którym byłam prezenterem przybocznym, podszedł do mnie i do grupy pozostałych przybocznych inny instruktor, który jechał tę lekcję na widowni. Pofatygował się tylko po to, by powiedzieć, że na scenie każdy z nas jechał w swoim rytmie. Niby ton żartu, ale jednak złośliwość, gówno zapakowane w złoty papierek….

Chcę mieć mniej, cz. III
|

Chcę mieć mniej, cz. III

  Kichałam od kurzu i próbowałam ogarnąć – choćby wzrokiem – pokój w stanie „robimy wielkie porządki”, kiedy to złapałam się na myśli, że pozbycie się wielu nieużywanych rzeczy to dopiero początek jako takiego ładu. Otoczenie może lśnić czystością, w szafach panować porządek, który pochwaliłaby sama Rozenek, a w bani i tak nie do końca…

Chcę mieć mniej, cz. II
|

Chcę mieć mniej, cz. II

Trudno jest przyznać się, że nie chce się więcej. Wybacz, ale to śmieszne – nie chcesz więcej zarabiać…? Wielu nigdy nie dojdzie do takiego punktu, będzie doświadczać tylko braku. Dojście do pewnego pułapu finansowego i umiejętność zatrzymania się w nim to niesamowity dar w dzisiejszym świecie, gdzie sky is the limit.