Z pamiętnika instruktora #6

Z pamiętnika instruktora #6

  Indoorowi maniacy to kochane stworzenia. Mają tak silną więź z instruktorem, że domyślają się, kiedy jadł obiad. I jeśli wyczują, że zaledwie godzinę przed rozpoczęciem zajęć, to przybędą w nadkomplecie – tak, by prowadzący musiał oddać swój rower i tym samym nie poczuł na pierwszym podjeździe zagrożenia ze strony dopiero co spożytego posiłku. Są…

Bydgoski Rower Aglomeracyjny. Pierwszy raz z BRA!
|

Bydgoski Rower Aglomeracyjny. Pierwszy raz z BRA!

Sobota zwana Wielką, godzina 22:00. Zimno, wiatr i zgrzytanie zębów. – Dobra, muszę się zarejestrować w systemie BRA – postanawiam. – A może chcesz dziś iść na ten rower? – Tak!!! – Naprawdę chcesz? [szczere zdumienie] – No to po co…   [Zapewniam, że dalsza część dialogu interesuje Was tak samo jak pierwsza. Wcale.] Rejestracja…

Z pamiętnika instruktora #5

Z pamiętnika instruktora #5

Instruktor dzieli swoich znajomych na dwie grupy. Grupę pierwszą reprezentują osoby, które dawno temu pojawiły na zajęciach i uważają swojego znajomego instruktora za najlepszego na świecie. Grupę drugą stanowią persony, które twierdzą, że nie dadzą rady, ale w sumie to wpadną kiedyś, i że w ogóle jak ty tak możesz. Zanim nastąpi płynne przejście z…

Bydgoski Rower Aglomeracyjny. Dbaj jak o swój

Bydgoski Rower Aglomeracyjny. Dbaj jak o swój

Kiedy o drugiej w nocy słyszysz: “Wiesz co… Ruscy wjechali do Polski…”, a rano jedyną słuszną łyżką do wsypania kawy do kubka jest stołowa, to staje się jasne, że środek tygodnia jest primaaprillisowy. I że niskie ciśnienie. Czy czym tam się tłumaczą ludzie aspirujący do bycia meteoropatami. Ci o mniejszym poczuciu humoru posolą dziś komuś…

Ostre na trasie #1. Kierunek: Chełmno
|

Ostre na trasie #1. Kierunek: Chełmno

– Ja bym się do Chełmna przejechała. Pożałowałam tych słów po kilku sekundach. Po pół godzinie próbowałam negocjować. – Niee, dobra, może za daleko… – Ale ty masz problemy. Początkowo zakładałam, że będzie to wypad treningowy, ale po pierwszym podjeździe, dla spokoju głowy, postanowiłam traktować go bardziej rekreacyjnie. Temu właśnie sprzyja ścieżka, którą się poruszaliśmy….

Rowerzysta kontra kierowca i pieszy na dokładkę

Rowerzysta kontra kierowca i pieszy na dokładkę

W Myślęcinku staje pierwszy ghost bike (instalacja, która upamiętnia tragiczny wypadek rowerzysty, w tym przypadku: współzałożyciela Bydgoskiej Masy Krytycznej), a krótko po tym na rondzie Bernardyńskim zostaje potrącona dziewczyna, która wjechała na rowerze na przejście dla pieszych zza autobusu. Kto zawinił? Może jednak kierowca, który powinien się koło autobusu zatrzymać? A może padnie wyrok, że…

Najlepsze chwile w życiu instruktora

Najlepsze chwile w życiu instruktora

Takich momentów jest więcej niż tych powodujących niesmak. Albo po prostu to kwestia nastawienia głowy – jak zawsze. Są emocje z zajęć, są dyplomy, są maratony. Jasne. To wszystko jest piękne, ale składa się z poniższych szczegółów. Wpięcie butów w pedały Jeśli nie jesteś instruktorem IC, albo w ogóle daleko Ci do tej profesji, ale uprawiasz…

Jak wskrzesić chęć na zajęcia?

Jak wskrzesić chęć na zajęcia?

Jest zima. Lubię tak odkywczo zaczynać pisanie. Tak, pomimo tego że słońce pokazuje się coraz częściej, o wiośnie nie można jeszcze powiedzieć. Nie wszyscy są wystarczająco dużymi cwaniakami, by wyskoczyć na rower na powietrze. A więc zima. Ciepłe koce, herbatki (one), zimowe opony (oni), pełne kluby fitness i… przemęczeni instruktorzy. Kiedyś pisałam o wypaleniu, ale…

Wysiłek fizyczny… do picia. Łykasz to?

Wysiłek fizyczny… do picia. Łykasz to?

Ten temat chodzi za mną już od dłuższego czasu, ale moc emocji rowerwowych skutecznie przerzucała go na drugi plan. Ilość powiadomień “zostałeś oznaczony na zdjęciu (i tu nazwisko innego indoor cyclingowego świra)” powoli się zmniejsza, a to znak, że można zerknąć, co dzieje się, jak to zwykłam mówić, w innych dziedzinach życia. A dzieje się,…