O rzeczach na specjalną okazję. Bo nie wiesz, co będzie jutro

O rzeczach na specjalną okazję. Bo nie wiesz, co będzie jutro

Problem pierwszego świata, jak wiele innych, które sobie natworzyliśmy. Jego rozwiązanie przynosi ekscytację, spokój ducha albo zwyczajnie – porządek. O czym mowa? O używaniu tego, co sobie kupujemy i dostajemy w prezencie. Bo gromadzenie rzeczy „na specjalną okazję” nie ma sensu. Sukienka „na niedzielę do kościoła” – co to jest za motyw! Czy to od…

Kwarantanna: dzień pierdyliard pierwszy

Kwarantanna: dzień pierdyliard pierwszy

Ten tekst zaczął się od opisu do zdjęcia na Instagramie. Poszedł w taką stronę, że zreflektowałam się: Hej, Instagram to nie jest miejsce na wywlekanie emocjonalnych flaków. Przynajmniej nie dla mnie. Blog już też miał nie miał nim być, ale… kogo ja chcę oszukać? Te zdania krzyczą we mnie, chcą się wydostać. Ikonki z usługami…

Czy Twoje zakupy w Black Friday zabijają planetę?

Czy Twoje zakupy w Black Friday zabijają planetę?

  Miałam tylko jedną sytuację w swojej karierze instruktorki, kiedy prawie spóźniłam się na zajęcia. Na salę, w której zajęcia startowały o 17:00, weszłam o 16:59. Utknęłam w korku. Wcale nie dlatego, że źle wycyrklowałam czas dojazdu do klubu, mam go obliczonego od lat, włączając nawet okoliczności piątkowych powrotów całej Bydgoszczy z pracy. Te dwa…

Szkoda mi życia na diety, ale kiedyś nie było

Szkoda mi życia na diety, ale kiedyś nie było

  Na początku prowadzenia tego bloga, co pewnie pamiętają nieliczni, dodałam kilka tekstów o „zdrowym podejściu do jedzenia”. Nie przeszkodziło mi to w jednoczesnym relacjonowaniu wrażeń z detoksu cukrowego, który podjęłam pod wpływem jakiejś pani z Internetu i jej wydarzenia na Facebooku. Teraz postrzegam to jako głupotę, ale wtedy w swoich oczach nie widziałam niespójności…

Co się może stać najgorszego?

Co się może stać najgorszego?

Co, jeśli poznałbyś jeden skuteczny sposób na pokonanie strachu? Co, jeśli wszystko jest w zasięgu Twoich rąk? Jeśli już dziś możesz odmienić swoje życie? Heh. Czytanie rozwojowych książek w liceum zrobiło swoje. Mogę pisać wstępy do poradników wkręcających ludziom, że można być bogatym i przez wszystkich lubianym, trenującym wyczynowo i niezmęczonym, a do tego na…

Ćwicz z miłości do swojego ciała, a nie z nienawiści do niego

Ćwicz z miłości do swojego ciała, a nie z nienawiści do niego

Wchodzisz do klubu z torbą, która zbyt mocno obciąża ramię. Włożyłaś do niej buty, bidon z wodą i wyrzut sumienia po weekendowej imprezie. Pomyślałby kto, że masz na koncie wstydliwe rzeczy, po których trudno spojrzeć w lustro. A Ty „tylko” za dużo zjadłaś w sobotę i pamiętasz to jeszcze w poniedziałek. Zatem: czas się ukarać….

Odpowiedzialność za słowo. Jak od zasięgów przewraca się w głowach
|

Odpowiedzialność za słowo. Jak od zasięgów przewraca się w głowach

  A nawet w umięśnionych fit-dupkach. Sama lubię dosadny język, wulgaryzmy sprawnie wplecione w tekst bawią mnie i są formą emocjonalnego nacechowania wypowiedzi. Jednak użyć mocnych słów w sposób, by spełniły taką rolę, to sztuka; inaczej tekst wzbogacamy tylko zapachem rynsztoku. Jeśli adresat takiego przekazu poczuje się dotknięty, autor skopał sprawę – choćby próbował zrzucić…

Zmierz się ze swoimi przekonaniami. Kursoksiążka, po której trzeba pisać
|

Zmierz się ze swoimi przekonaniami. Kursoksiążka, po której trzeba pisać

  Żeby być instruktorem fitness, najlepiej być po AWFie. Żeby prowadzić bloga o indoor cyclingu, trzeba mieć co najmniej licencję B. Prawdziwa praca to tylko ta na etacie. Po studiach trzeba pracować w zawodzie. Gotuję gorzej, niż mój brat. Trudno zarobić na własne mieszkanie. Wiesz, co łączy powyższe zdania? To nie są fakty. To przekonania….

Jak zmotywować człowieka? Zawstydź go przy innych…

Jak zmotywować człowieka? Zawstydź go przy innych…

  To, że zawstydzisz lub wyśmiejesz zachowanie drugiej osoby, nie sprawi, że zmotywujesz ją do działania. Jeśli zrobisz to przy innych, na przykład przy kasie w supermarkecie, również nie skłoni tej osoby do zmiany. W kraju, w którym nieliczni mają odwagę zwrócić komuś uwagę na to, że pali papierosa na przystanku autobusowym, wciąż tak dobrze…

Instruktorska empatia. Czy musisz brać na salę chusteczki?

Instruktorska empatia. Czy musisz brać na salę chusteczki?

  Uwielbiam ludzi. Każdego, kto przychodzi na moje zajęcia, wypytałabym najchętniej o jego hobby i  rowerowe wspomnienia. To nastawienie ma korzenie w mojej naturze i uważam je za olbrzymią zaletę siebie jako instruktora. Co prawda empatia nie raz mnie obezwładniła w innych aspektach życia, ale wciąż dostrzegam więcej dobrych stron. Na przykład: pozwala mi nie…