Pierwszy Dzień Matki. O największym problemie i dobrych wyborach
Jeśli dobra passa się utrzyma, 26 maja będę dostawać laurki z serdecznymi bazgrołami, koślawe serca z plasteliny i kwiatki wyrwane z ogródka. To jest właśnie mój największy problem w macierzyństwie. „Będę”, „moje”, „ja”. Mam też kilka innych wniosków, które może nie będą Ci obce. Wszystko jest kwestią… wyobraźni Rodzicielstwa nie można sobie wyobrazić. Można czytać,…