Pierwszy Dzień Matki. O największym problemie i dobrych wyborach

Pierwszy Dzień Matki. O największym problemie i dobrych wyborach

Jeśli dobra passa się utrzyma, 26 maja będę dostawać laurki z serdecznymi bazgrołami, koślawe serca z plasteliny i kwiatki wyrwane z ogródka. To jest właśnie mój największy problem w macierzyństwie. „Będę”, „moje”, „ja”. Mam też kilka innych wniosków, które może nie będą Ci obce. Wszystko jest kwestią… wyobraźni Rodzicielstwa nie można sobie wyobrazić. Można czytać,…

Wychowywanie dziecka ze zwierzętami. O czym pamiętać?

Wychowywanie dziecka ze zwierzętami. O czym pamiętać?

Świnka morska, myszoskoczek, szynszyle – miałam prawie każde zwierzę domowe. Nic dziwnego, że kilka lat temu zdobyłam nowy zawód: petsitter. Przeszłam też solidny kurs na temat wychowywania psów. Na tym się skończyło, bo doba za krótka; trzeba było skończyć z absurdem „możesz wszystko” i skupić się na jednym. A że skupiłam się na tworzeniu w…

O rzeczach na specjalną okazję. Bo nie wiesz, co będzie jutro

O rzeczach na specjalną okazję. Bo nie wiesz, co będzie jutro

Problem pierwszego świata, jak wiele innych, które sobie natworzyliśmy. Jego rozwiązanie przynosi ekscytację, spokój ducha albo zwyczajnie – porządek. O czym mowa? O używaniu tego, co sobie kupujemy i dostajemy w prezencie. Bo gromadzenie rzeczy „na specjalną okazję” nie ma sensu. Sukienka „na niedzielę do kościoła” – co to jest za motyw! Czy to od…

Jak ostre koło stało się tandemem. Drugi pierwszy raz na rowerze

Jak ostre koło stało się tandemem. Drugi pierwszy raz na rowerze

Okazuje się, że ostre stało się tandemem, który nagle mieści dwie osoby: Agatę i Agatę – matkę. Obie czują adrenalinę, kiedy samochód przejeżdża zbyt blisko. Jednak ta druga nie dostaje podjarki, a zastrzyk złożony z podniesionego tętna i komunikatu: „Nie odpierdalaj, musisz wrócić do domu”.

Doraźna forma pomocy głowie: pióro i zeszyt

Doraźna forma pomocy głowie: pióro i zeszyt

Siema, tu Agata. Dziś nadaję sama, bo mój mąż nie pisał pamiętników i dzienników. Jego grafomańskich bzdur nie trzeba właśnie przenosić w inne miejsce w czasie przeprowadzki, nadwyrężając sobie przy tym mięśnie… To wszystko moja wina i moje doświadczenie. Chętnie Ci dziś o tym opowiem. To nie jest standardowy wpis, a transkrypcja zamieszczonego niżej podcastu,…

Kwarantanna: dzień pierdyliard pierwszy

Kwarantanna: dzień pierdyliard pierwszy

Ten tekst zaczął się od opisu do zdjęcia na Instagramie. Poszedł w taką stronę, że zreflektowałam się: Hej, Instagram to nie jest miejsce na wywlekanie emocjonalnych flaków. Przynajmniej nie dla mnie. Blog już też miał nie miał nim być, ale… kogo ja chcę oszukać? Te zdania krzyczą we mnie, chcą się wydostać. Ikonki z usługami…

Indoor cycling w ciąży. Czy można chodzić na rowery?

Indoor cycling w ciąży. Czy można chodzić na rowery?

Indoor cycling w ciąży… Nie chodzi o to, że indoor cycling zaszedł w ciążę, choć mogłabyś tak pomyśleć z racji zawiłości naszego pięknego języka polskiego. Chodzi o to, że Ty jesteś w ciąży i chcesz iść na zajęcia, ale babcia, WP parenting i pani z Instagrama powiedziały, że chyba Cię pogrzało. Opowiem Ci dzisiaj, jak…