Niezadowolenie ze swojego ciała – obowiązek

Niezadowolenie ze swojego ciała – obowiązek

Roman tak naprawdę jej nie kochał nigdy, a co dopiero mówić o sympatii. Przysiągł jednak, że do końca dni towarzyszyć jej będzie, a że wierzącym jest turbopraktykującym, porzucić ślubnej nie zamierzał. Nie nam szukać przyczyn, czemu zaprowadził ją do ołtarza – czy obiad chciał mieć ciepły czy bardziej czyste skarpety. Większej wagi jest to, że…

Pozwól mi być amatorem

Pozwól mi być amatorem

  Ostatnio obserwuję blogujących biegaczy albo prosportowe grupy na fejsie i coraz częściej czytam, jak internetowi specjaliści dają lub nie dają prawa startowania komuś w zorganizowanych biegach w zależności od tego, w jakiej jest kondycji. Regulamin i cel W regulaminie każdego biegu przeczytamy, że ma on na celu “upowszechnienie biegania jako najprostszej formy aktywności” (jeśli jeszcze…

Lody nie tuczą. A ja jestem mistrzem w pływaniu

Lody nie tuczą. A ja jestem mistrzem w pływaniu

  – Przypałem cię ostatnio na jedzeniu lodów! – powiedział z błyskiem w oku, zawieszając miękki, granatowy ręczniczek na kierownicy tomahawka. – Ha, zgadza się – odparłam z uśmiechem, przypominając sobie, jak przed jednym z wyjazdów zwiększyłam swoje szanse na objawy choroby lokomocyjnej za sprawą kokosowej łopatki/gałki. – Ale nie martw się. Teraz mówią, że…

Sport na Woodstocku. Tam może być aktywnie!

Sport na Woodstocku. Tam może być aktywnie!

O festiwalu możesz powiedzieć, że był udany, kiedy po nim wszystko śmierdzi bardziej niż Twoja skóra, pamiętająca tylko lodowatą wodę z festiwalowych kranów. Śmierdzą tablice rejestracyjne aut w Twoim mieście, tak mało różnorodne. Śmierdzi fejsbuk, na którego wbijasz tylko cichaczem, zostawić ślad po swej bytności tam, gdzie telefon bierze się do łapy raz dziennie. Fejs…

Letnia playlista. I do auta i na Indoor Cycling

Letnia playlista. I do auta i na Indoor Cycling

Niechaj wiatr urywający głowę Cię nie zmyli – zanim zaczniesz marzyć o herbacie pod kocem, nie raz użyjesz podwójnej dawki antyperspirantu i zmartwisz się, że to znowu nie to lato, kiedy zachwycasz idealną sylwetką na plaży. Innymi słowy: nadal trwa sezon letni i jeśli nie chce tego zrobić pogoda, niech o najcieplejszej porze roku przypomną poniższe…

Nogi do góry!

Nogi do góry!

Niedziela… Nie ma lepszego dnia tygodnia, w którym mogłabym dodać tekst o błogim leżeniu. – A ty znowu robisz te dziwne rzeczy z nogami… – słyszałam nie raz. Bardzo długie. Owinięte błyszczącą skórą o brązowej karnacji. Zamiast włosów mają zakodowane informacje o przysiadach, którym są w stanie sprostać. Uda bez grama cellulitu, łydka sprężysta jak w…

Moje ulubione grzeszki żywieniowe

Moje ulubione grzeszki żywieniowe

Stwierdzenie, że uprawiam sport tylko po to, by móc więcej jeść, nie byłoby do końca prawdą, ale możliwość pofolgowania sobie przez dwa dni po wymagającym starcie zawsze powoduje uśmiech na mojej twarzy i – okazyjnie – rozstrój żołądka. Nagle pierwszy wers piosenki Arctic Monkeys “I wanna be yours” nabiera innego znaczenia! Dietetycy o słabszych nerwach…

Bydgoszcz Triathlon! Składam się w 1/4 z żelaza

Bydgoszcz Triathlon! Składam się w 1/4 z żelaza

Kiedy byłam spokojnym truchtaczem, szczytem moich możliwości wydawał mi się bieg na 10 km. Wiedząc już, że potrafię to zrobić, biegłam dalej: zaliczyłam półmaraton i na dobre zakochałam się w tym dystansie. Największym celem miał pozostać maraton. Na mecie królewskiego dystansu skończył się nie tylko wysiłek maratoński, ale również moja podnieta bieganiem. To co, triathlon?…

Czternaście godzin przed Bydgoszcz Triathlon

Czternaście godzin przed Bydgoszcz Triathlon

  Sobotni, ciepły wieczór. Centrum Bydgoszczy… tak, tętni życiem. Trochę Was do nas przyjechało. Niedługo pójdziecie spać, pełni oczekiwań. Jak ja. Dzisiejszy tekst to w zasadzie nie tekst, tylko ślad ogromnej chęci pozostawienia gdzieś stanu, w którym się znajduję. To, co czułam przez ostatnie tygodnie to nic w porównaniu z tym, co zaczęło dziać się…