Nie możesz dospać w sobotę? Wpadaj na trening!

Nie możesz dospać w sobotę? Wpadaj na trening!

Ostatnie godziny mojego życia to jakiś rowerowy kosmos. W piątek po dwóch godzinach swoich cotygodniowych zajęć pojechałam, na szczęście nie rowerem, prowadzić część maratonu w nowym klubie Bella Line Wellness Centrum w Galerii Miedzyń parę kilometrów dalej.  Organizm zaskakująco dobrze przyjął kolejne stacjonarne kilometry, zasilany węglowodanami i dobrą energią z naprzeciwka. Co ja Wam będę…

Ile zarabia instruktor Indoor Cycling?

Ile zarabia instruktor Indoor Cycling?

Ile zarabia instruktor indoor cycling? To pytanie na pewno spędza sen z powiek tym, którzy do tej profesji aspirują, po cichu licząc na to, że będzie to mogło być ich jedynym źródłem utrzymania. Czy rzeczywiście, dostając rowerowe godziny w klubie fitness, można pozwolić sobie na rzucenie wypowiedzenia w etatowej pracy i pochwalenie się światu, że…

Indoor Cycling z… wirtualnym instruktorem

Indoor Cycling z… wirtualnym instruktorem

Trening z instruktorem, który krzyczy do uczestników zajęć tylko z ekranu, nie jest już żadną nowością. Każda szanująca się fitnesska, która zgromadziła wokół siebie ogromną społeczność, prędzej czy później nagrywa płytę, dzięki której laski aspirujące do jej figury nie muszą zapisywać się na personalny (na co prawdopodobnie czekałyby jak na wizytę u lekarza w ramach…

Indoor Cycling jak kabaret

Indoor Cycling jak kabaret

Całkiem niedawno Łukasz Jakóbiak przeprowadził wywiad z kabaretem Ani Mru Mru. Czasy pamiętania przeze mnie każdego ich tekstu odeszły w niepamięć, jednak chętnie wysłuchałam, co mają do powiedzenia. Wystarczyło mi kilka zdań, by potwierdzić tezę, która już od dawna chodziła mi po głowie… Indoor Cycling ma wiele wspólnego z kabaretem. Uzależenienie Podczas wywiadu padło stwierdzenie,…

Ile jeszcze osób musi zginąć na przejściach dla pieszych?

Ile jeszcze osób musi zginąć na przejściach dla pieszych?

Ja wiem, że jest tuż przed świętami, że wszyscy po łokcie uwaleni robotą, że kto dobrze wynegocjował, to tylko myje samochód, a pozostali lepią pierogi i tarzają się w maku. Wiem, że jak już tu piszę, to przy tej magicznej okazji powinnam się podniecać dziesięcioma najlepszymi prezentami pod choinkę i opowiadać Wam, że święta są…

Pasja znów namieszała mi w życiu

Pasja znów namieszała mi w życiu

Pamiętam moje pierwsze osiem godzin etatowej pracy. Wtorek. Wtedy miałam jeszcze zajęcia w ten dzień tygodnia, więc do torby pełnej stresu schowałam również frotkę na nadgarstek, bandamę i rowerowe gacie. Oto spełniał się mój wymarzony plan na „po studiach”: etat pasujący do popołudniowych zajęć. Nie szkodzi, że przy biurku, w końcu kiedyś trzeba dać nogom…

Z pamiętnika instruktora #14

Z pamiętnika instruktora #14

  Nie wierzę… Od stycznia nie było tu żadnej zajęciowej anegdoty. Najwyraźniej się skończyłam… bo żarty uczestników nie kończą się nigdy, tylko ot, nie zostały zapisane.  Jedna z triathlonistek dała mi impuls, by odświeżyć ten minicykl na blogu.  Otóż grupa triathlonistów skończyła trening i ustawia się na bieganie dnia następnego. Jedyna z kobiet w ekipie…

Spełniaj się na zajęciach jak chcesz

Spełniaj się na zajęciach jak chcesz

Przyszła na zajęcia w pełnym makijażu, żarówiastym t-shircie i z komórką w ręce. Wsiadła na rower, strzeliła sobie foto do lustra, co najmniej przez połowę zajęć pedałowała dwa razy szybciej niż pozostali uczestnicy. Bez skazy na swoim pudrowym licu opuściła salę po ostatnim wspólnym wydechu. *** Wszedł do sali dumny jak paw, zajął swoje ulubione…

Potreningowe endorfiny, czyli post pisany tuż po zażyciu

Potreningowe endorfiny, czyli post pisany tuż po zażyciu

W piątkowy wieczór jak zwykle marzę tylko o przyłożeniu twarzy do miękkiej poduszki, ale czas od środy do piątku był zbyt pozytywny rowerowo, by pozostawić go bez  śladu w moim internetowym pamiętniczku. Toż ja uwielbiam to zajęcie! Nie owijając już wszystkiego w górnolotne słowa: mam jak każdy tak, że nie chce mi się czasem wyjść…