Z pamiętnika instruktora #8

Z pamiętnika instruktora #8

To były wspaniałe zajęcia. Sala w mig zapełniła się pasjonatami zajęć Indoor Cycling, a wśród kilkunastu osób pojawiły się też trzy początkujące. Tuż po wyjściu z klubu zaczęłam zdawać relację: – No i wiesz, jak ekstra było! W ogóle stwierdziłam, że jak ktoś jest drugi raz to jakby pierwszy, bo za pierwszym razem nie ogarniasz…

Gdy Indoorowcy wychodzą na zewnątrz
|

Gdy Indoorowcy wychodzą na zewnątrz

  Wbrew pozorom nie zaczynamy dusić się z nadmiaru tlenu; nie prezentujemy również objawów agorafobii. Po prostu świetnie się bawimy, a czasem jednocześnie pomagamy. Tak działo się w pierwszą sobotę września w Toruniu. Toruńskie kluby fitness zjednoczyły siły dla Kingi, która potrzebuje co najmniej 13.000 złotych na Cyber-oko. Dzięki niemu będzie mogła porozumieć z rodzicami…

Po czym poznasz, że uwielbiasz Indoor Cycling

Po czym poznasz, że uwielbiasz Indoor Cycling

Pasjonowanie się dziedziną taką jak Indoor Cycling nie różni się zbytnio od kochania się w czymkolwiek innym. Ten, kto zatonie w treningu na rowerze stacjonarnym (metaforycznie można by rzec, że w rzece potu, wylanej przy rowerze, ale chyba mamy podobny stosunek do Paulo C.), uważa to za najlepsze na świecie i właśnie to przekonanie niesie…

Bajka o takim, co (nie) każdemu dogodził

Bajka o takim, co (nie) każdemu dogodził

  Ludzie, których priorytetem jest zadowalanie innych, kończą źle. Był raz instruktor z licencją A, co jeździł wszędzie gdzie się da i zbijał niebotyczną kasę, wciągając ludzi w szaloną trasę. Nim wpadał rano na zajęcia oglądał sobie rowerów zdjęcia, pudrował nosek i spijał sok, a potem jechał przez korki i tłok. Wpadał do klubu cały…

Ta druga godzina indoora

Ta druga godzina indoora

Zdecydowana większość dużych i popularnych klubów fitness przewiduje w rowerowym rozkładzie jazdy co najmniej dwie godziny zajęć Indoor Cycling popołudniu/wieczorem. Bywa, że każda jest z innym instruktorem, ale chyba w przewadze są zajęcia z tą samą osobą. Te dwie godziny to oczywiście oddzielne jednostki treningowe, o różnym stopniu zaawansowania. To wspaniałe, jak odmienne są te dwie…

Czy ja Ci zaglądam do talerza?

Czy ja Ci zaglądam do talerza?

Tytuł brzmi trochę zaczepnie, ale spokojnie. Blog i ja jesteśmy wyluzowani jak kwiat lilii na tafli jeziora. Nie, nie jak ja na licencji A. Ach, życie, życie. Przynosi tyle inspirujących tematów. Sytuacja pierwsza Niedzielna sielanka, półmiski na stole. Tu ziemniaczki, tu buraczki, do wyboru ogóreczki i inne skarby ogródka babci Jadzi. Mięso w trzech wydaniach….

Egzamin z jazdy na rowerze

Egzamin z jazdy na rowerze

Specyficzna woń klubu fitness. O tak, każde takie miejsce ma swój zapach. Mieszanina tego, jak pachną maszyny, jak markowe ciuchy i jak środki do czyszczenia podłogi. Bywają takie kluby, w których nie znajdziesz zapachu zmęczenia i potu, jakby zupełnie nie w tym celu stworzono takie miejsca. Wszystko wypolerowane na błysk. Twarze klientek też. Dziś nie…

Jak wygląda internetowy hejt na Indoor Cycling

Jak wygląda internetowy hejt na Indoor Cycling

Na fejsbuku jest sobie pan Andrzej Steć. Pan Andrzej ma fan page. Na tej stronie zamieszcza interesujące i istotne informacje na temat treningu na rowerze stacjonarnym. Jako że wywodzi się z programu Spinning, siłą rzeczy obstaje przy tej szkole jazdy. Czasem lekko docina treningowi Indoor Cycling, ale umówmy się, że jest to do przeżycia dla…

Klient nasz pan – ale nie ten spóźniony

Klient nasz pan – ale nie ten spóźniony

Zdarzyło mi się nie wpuścić spóźnialskiego początkującego na zajęcia i nie uważam tego za brak profesjonalizmu czy dobrego wychowania. Typowy scenariusz: Grupa kończy już rozgrzewkę i przygotowuje się do pierwszego obciążeniowego odcinka, kiedy do sali wpadają Grażynka i Janusz, którzy chcieliby wziąć udział w zajęciach. Miło, jeśli rzucą “dzień dobry” i  chociaż wzrokiem zapytają, czy jeszcze…