Czytnik Kindle. Nie wącham książek, nie gapię się w smartfon

Czytnik Kindle. Nie wącham książek, nie gapię się w smartfon

O czytniku Kindle, który zmienił moją codzienność, miałam napisać tutaj już pod koniec ubiegłego roku. Dlaczego tak się nie stało, wiedzą tylko chochliki z mojej głowy – prawdopodobnie uznałam, że bezsensu o tym pisać na blogu, który zaczął się od rowerów stacjonarnych. Na szczęście mamy już kwiecień roku następnego i każde „bezsensu” obracam w palcach…