Śmiech. Otworzyć w razie kryzysu

Śmiech. Otworzyć w razie kryzysu

To krótki proces. Do mózgu dociera bodziec, który mówi: właśnie zobaczyłaś coś, co spowoduje lawinę reakcji. Ułamki sekund: zamykasz oczy, nabierasz powietrza do płuc i wiesz, że zaraz je wypuścisz – chcesz to zrobić cicho, ale nie wiesz do końca, czy nie usłyszysz zaraz największego hałasu dnia. Tego nie da się przewidzieć. Prawdopodobnie nie skończy…

Udawany uśmiech (instruktora)

Udawany uśmiech (instruktora)

Na drodze rozwoju osobistego natknęłam się na różne teorie na temat polepszania sobie nastroju. Najbardziej banalną z nich jest małe oszustwo… udawanie uśmiechu. Dosłownie. Zwykły grymas, podkówka do góry, nawet ta wymuszona do granic możliwości (moim granicami jest to, że przestaję widzieć. Poliki mi zasłaniają oczy…). Jest  prawie pewne, że na początku będzie to przypominać…