Śmiech. Otworzyć w razie kryzysu
To krótki proces. Do mózgu dociera bodziec, który mówi: właśnie zobaczyłaś coś, co spowoduje lawinę reakcji. Ułamki sekund: zamykasz oczy, nabierasz powietrza do płuc i wiesz, że zaraz je wypuścisz – chcesz to zrobić cicho, ale nie wiesz do końca, czy nie usłyszysz zaraz największego hałasu dnia. Tego nie da się przewidzieć. Prawdopodobnie nie skończy…