I co z tego, że wciśniesz hamulec?
Po jednym z maratonów rowerowych, na którym byłam prezenterem przybocznym, podszedł do mnie i do grupy pozostałych przybocznych inny instruktor, który jechał tę lekcję na widowni. Pofatygował się tylko po to, by powiedzieć, że na scenie każdy z nas jechał w swoim rytmie. Niby ton żartu, ale jednak złośliwość, gówno zapakowane w złoty papierek….