Dzień Kota. Szisza

Dzień Kota. Szisza

  Nie zakładałam, że będę Cię kochać. Największa miłość do zwierzęcia odeszła rok wcześniej wraz z osiwiałymi faflami. Żartowałam, że to już ten wiek: czas na bycie tak zwaną starą panną i do kompletu brakowało kota. Domniemane staropanieństwo skończyło się kilkanaście godzin po tym, kiedy przywiozłam Ciebie, drącą się w niebogłosy, ze schroniskowego boksa do…

Jak się nie koncentrować, czyli komedia domowa z pilatesem w tle

Jak się nie koncentrować, czyli komedia domowa z pilatesem w tle

Do poznańskiego półmaratonu pozostało mniej niż 90 dni, do Bydgoszcz Triathlon dni mniej niż 180, a po drodze do tri spodziewam się jeszcze jakiejś dyszki. Cele na blogu na 2016 spisałam już dawno – miało to być przycznkiem do tego, by życiówki krążyły w głowie odpowiednio wcześnie. Jak jednak wiadomo nie od dziś, od samych…