Szczęśliwie przegrywam z inspiracjami

Szczęśliwie przegrywam z inspiracjami

Kiszonki zamiast wołowiny po bungurdzku, pamiętniczek na Instagramie zamiast kadrów chwytających za serca tłumy, maźnięcie rzęs tuszem, a nie konturowanie twarzy… Witajcie w moim życiu, które w tak zaawansowany sposób korzysta z inspiracji podsuwanych mu co chwilę pod nos.  JEDZENIE Zacznijmy od bardziej przyziemnej i naturalnej sprawy, jaką jest pałaszowanie. Jak wiadomo, obecnie konsumpcja zalanych…

Pozasportowe przygotowania do startu

Pozasportowe przygotowania do startu

Pierwszy dzień lipca. Jedni zachłystują się wakacjami, a drudzy rozmyślają, jak nie zachłysnąć się spektakularnym sukcesem w triathlonie wodą w Brdzie. Pewnie nie muszę mówić, że jestem ci drudzy. Do Bydgoszcz Triathlon zostało 11 dni, a ja już nie myślę o niczym innym. No, czasem o jedzeniu: czyli odrywam się od pływacko-rowerowych myśli tylko po to,…

Czy ja Ci zaglądam do talerza?

Czy ja Ci zaglądam do talerza?

Tytuł brzmi trochę zaczepnie, ale spokojnie. Blog i ja jesteśmy wyluzowani jak kwiat lilii na tafli jeziora. Nie, nie jak ja na licencji A. Ach, życie, życie. Przynosi tyle inspirujących tematów. Sytuacja pierwsza Niedzielna sielanka, półmiski na stole. Tu ziemniaczki, tu buraczki, do wyboru ogóreczki i inne skarby ogródka babci Jadzi. Mięso w trzech wydaniach….