To Twój trening, nie instruktora – cz. II

To Twój trening, nie instruktora – cz. II

Nota o owsiance narobiła więcej zamieszania niż cokolwiek na tym blogu. Jak dotąd. Serdeczne dzięki za odwiedziny. Rozumiem, że teraz wszyscy wsuwamy jajka na śniadanie (i przyczyniamy się teraz do poprawy losów kur, jedząc jaja oznaczone “0”, a nie “3”)? Moje wynurzenia na temat szamy zagoszczą tu jeszcze nie raz, a teraz pozwólcie mi dokończyć…

Utopić rower – potliwość a spalanie

Utopić rower – potliwość a spalanie

Poziom mokrości koszulki zwykle nie przekłada się bezpośrednio na liczbę utraconych kalorii. Tym, którzy są przekonani, że tak jest, zaleciłabym zaprzestanie czytania motywujących metafor w stylu “pot to płacz tłuszczu” – rozczarowanie będzie mniejsze. Gdyby faktycznie solidne spocenie się gwarantowało mniej centymetrów w pasie, już dawno ocierałabym się o anoreksję… ale nie tylko o tym, jak jest…

Nie jem owsianki na śniadanie

Nie jem owsianki na śniadanie

Naród powoli zaczyna orientować się, że płatki śniadaniowe zachwalane przez reklamodawców nie mają wiele wspólnego ze zdrowym stylem życia. Szczupłe, opalone panny na opakowaniach, które z radością wskakują na wagę, swego wyglądu na pewno nie zawdzięczają śniadaniu złożonemu z przesyconej cukrem mieszanki. Zdaje sobie z tego sprawę każdy, kto już odkrył, że od czytania motywacyjnych…