Instruktor z tróją z WF-u

Instruktor z tróją z WF-u

  To było prawie zapomniane pomieszczenie. Trzeba było do niego schodzić trzy razy w tygodniu. Na sam dół, w okolice kotłowni. Każdy marzył, by być już w czwartej klasie, by móc chodzić na wuef do dużej sali. Tylko najmłodszych czekały wycieczki do miejsca, w którym unosił się kurz i dziwny zapach starego drewna połączonego z…