Proszę, byś nie był następny
Jak każda para mieli swoje rytuały. Jednym z milszych był ten ze wspólnym gapieniem się na księżyc, jeśli niebo pozwoliło. Czasem był wielki i pomarańczowy, innym razem przypominał chrupki rogalik. To właśnie takim nowiem zachwyciła się raz tak bardzo, że pragnęła poinformować męża, nie czekając na wieczorne spotkanie przy stole. Chciała tak szybko, sms-em,…