Z pamiętnika instruktora #14

Z pamiętnika instruktora #14

  Nie wierzę… Od stycznia nie było tu żadnej zajęciowej anegdoty. Najwyraźniej się skończyłam… bo żarty uczestników nie kończą się nigdy, tylko ot, nie zostały zapisane.  Jedna z triathlonistek dała mi impuls, by odświeżyć ten minicykl na blogu.  Otóż grupa triathlonistów skończyła trening i ustawia się na bieganie dnia następnego. Jedyna z kobiet w ekipie…

Skupiska ludzi, w których chce się żyć

Skupiska ludzi, w których chce się żyć

Ilość przyjętego w ostatnim tygodniu tlenu sprawił, że moje szare komórki napęczniały – utworzyłam chyba z pięć plików tekstowych, które w najbliższym czasie mają wypełnić się treścią blogową. Ale miałam też zafundować sobie rok życiówek, a wiemy jak to wygląda, więc umówmy się, że nie ekscytujemy się moim przypływem weny zbyt widocznie. Chciałam już teraz…

Czternaście godzin przed Bydgoszcz Triathlon

Czternaście godzin przed Bydgoszcz Triathlon

  Sobotni, ciepły wieczór. Centrum Bydgoszczy… tak, tętni życiem. Trochę Was do nas przyjechało. Niedługo pójdziecie spać, pełni oczekiwań. Jak ja. Dzisiejszy tekst to w zasadzie nie tekst, tylko ślad ogromnej chęci pozostawienia gdzieś stanu, w którym się znajduję. To, co czułam przez ostatnie tygodnie to nic w porównaniu z tym, co zaczęło dziać się…

Pozasportowe przygotowania do startu

Pozasportowe przygotowania do startu

Pierwszy dzień lipca. Jedni zachłystują się wakacjami, a drudzy rozmyślają, jak nie zachłysnąć się spektakularnym sukcesem w triathlonie wodą w Brdzie. Pewnie nie muszę mówić, że jestem ci drudzy. Do Bydgoszcz Triathlon zostało 11 dni, a ja już nie myślę o niczym innym. No, czasem o jedzeniu: czyli odrywam się od pływacko-rowerowych myśli tylko po to,…

Ile kosztuje triathlon po amatorsku?

Ile kosztuje triathlon po amatorsku?

Triathlon po amatorsku… Mój pusty żołądek (tak, miewam taki) chętnie zinterpretowałby to jako potrawę. Triathlon podawany po amatorsku ma nieco słodko-kwaśny smak, gdyż doprawiony jest dziką radością ze spontanicznej decyzji i ciągłym spoglądaniem na kalendarz i dni biegnące tak szybko jak Dennis Kimetto w Berlinie. Kiedy zapisywałam się na triathlon, pieniądze były ostatnią rzeczą, o…

Czego boi się debiutujący triathlonista?

Czego boi się debiutujący triathlonista?

Spokojnie przemieszczasz się ułomną żabką od jednej ściany do drugiej, czując, jak coraz większy spokój ogarnia Twój umysł. Ciało zaczyna się relaksować po dniu spędzonym na krześle, krew krąży szybciej, oddech delikatnie i przyjemnie przyspiesza. Z czeluści głowy napływają myśli i pomysły, o których zdążyłeś zapomnieć w, jak to mówią, natłoku codziennych spraw. Nagle słyszysz,…

Dlaczego nie Ty?… Czyli co myśli kibic na triathlonie

Dlaczego nie Ty?… Czyli co myśli kibic na triathlonie

Dwadzieścia stopni Celsjusza, początek lata. Lekko wczorajsza cieszę się ze świeżego górskiego powietrza i butelki gazowanej wody w płóciennym worku. Równie mocno, co stabilne źródło wodopoju, raduje mnie fakt, że to nie ja będę zmagać się za chwilę z samą sobą na „zakręcie śmierci”. Tym razem kibicuję i jestem „fotografem” (używanie lustrzanki jeszcze nie robi…