Kiedy na trening przychodzą dwie koleżanki
W tempie żółwim poruszam się do pracy. Szarość poranka rozjaśniają dwa kolorowe tornistry na plecach dwóch chłopców wędrujących do szkoły. Mijam ich i słyszę dialog: – I zapisałem się na gitarę. – Na gitarę? Ale mieliśmy iść na pianino – Nie no, ja się rozmyśliłem i idę na gitarę. – A ja się zapisałem…