Ciemne strony pracy z domu

Ciemne strony pracy z domu

Alarm w smartfonie daje o sobie znać po raz trzeci. Po chwili dźwięk dzwonka dociera do uszu już spod łóżka – urządzenie ląduje na podłodze, wciąż wściekle wibrując.  Ups, trzeba się zmobilizować, bo spóźnię się do pracy. Przewracam się na drugi bok i leniwie wyciągam rękę, by włączyć laptopa. Po krótkim czasie znaczek komunikatora świeci…