Pasja znów namieszała mi w życiu

Pasja znów namieszała mi w życiu

Pamiętam moje pierwsze osiem godzin etatowej pracy. Wtorek. Wtedy miałam jeszcze zajęcia w ten dzień tygodnia, więc do torby pełnej stresu schowałam również frotkę na nadgarstek, bandamę i rowerowe gacie. Oto spełniał się mój wymarzony plan na „po studiach”: etat pasujący do popołudniowych zajęć. Nie szkodzi, że przy biurku, w końcu kiedyś trzeba dać nogom…