Mów mi dobrze. To nic nie kosztuje

Mów mi dobrze. To nic nie kosztuje

  Swoje muzyczne poszukiwania rozpoczęłam od Britnej między innymi od zespołu Happysad, który w jednej ze swoich piosenek poleca: Mów mi dobrze! Chwytam się więc tego i zachęcam razem z nim: mów dobrze swojemu instruktorowi, mamie, mężowi i pani w spożywczaku. Ciebie nic to nie kosztuje, a odbiorcy zrobi się cieplej. Prawdopodobnie nie słyszy tego…

Instruktor po pięciu latach
|

Instruktor po pięciu latach

    Tak się złapałam za głowę, jak się dowiedziałam, że będę prowadzić zajęcia IC. Bieszczadzka balkonowa ceratka na drugim planie. *** Indoor Cycling ma u mnie wieczny szacunek – w końcu to on poprowadził mnie do założenia tego bloga! Szybko przestał być tematem przewodnim tego miejsca, niemniej wciąż zdarza mu się wyjść na pierwszy…

Indoor Cycling jak kabaret

Indoor Cycling jak kabaret

Całkiem niedawno Łukasz Jakóbiak przeprowadził wywiad z kabaretem Ani Mru Mru. Czasy pamiętania przeze mnie każdego ich tekstu odeszły w niepamięć, jednak chętnie wysłuchałam, co mają do powiedzenia. Wystarczyło mi kilka zdań, by potwierdzić tezę, która już od dawna chodziła mi po głowie… Indoor Cycling ma wiele wspólnego z kabaretem. Uzależenienie Podczas wywiadu padło stwierdzenie,…

Czy instruktor może dokręcać mi obciążenie?

Czy instruktor może dokręcać mi obciążenie?

Droga Redakcjo, od niedawna chodzę na zajęcia na rowerach stajonarnych. Mówią na to indor cycling albo spining. Ogólnie jest bardzo fajnie, czasami ciężko, jest dużo zabawy, wracam do domu zmęczona i szczęśliwa. Coś mi jednak nie pasuje. Zdarza się, że instruktor schodzi z roweru i sam dokręca obciążenie uczestnikom. Chciałam spytać, czy osoba prowadząca zajęcia…

Ploteczki na zajęciach. Ty to jednak masz głos!

Ploteczki na zajęciach. Ty to jednak masz głos!

Zajęcia IC to nieustanne źródło inspiracji. Choć może nie widać tego na blogu, prawie z każdych jestem w stanie coś wynieść (i nie jest to mikrofon ani tym bardziej rower). Aż strach pomyśleć, jak ta strona zarośnie, kiedy będę musiała przerwać “karierę”! Niedawno impuls do przemyśleń przyniosły mi dwie rozgadane persony, których tętno na zajęciach…

Z pamiętnika instruktora #11

Z pamiętnika instruktora #11

Kumpel opowiada o wrażeniach z zajęć spinningu.  – Mnie już zaskoczyło to, że laska w trakcie zajęć odebrała telefon… Ale że już instruktor to zrobił…! – Hahaha, wyobrażasz to sobie, że w trakcie zajęć odbieram i mówię: sorki, zadzwonię później?! – Żeby on chociaż tak powiedział, ale ten rozwijał w najlepsze rozmowę… *** Kolejna rozmowa…

To Twój trening, nie instruktora – cz. II

To Twój trening, nie instruktora – cz. II

Nota o owsiance narobiła więcej zamieszania niż cokolwiek na tym blogu. Jak dotąd. Serdeczne dzięki za odwiedziny. Rozumiem, że teraz wszyscy wsuwamy jajka na śniadanie (i przyczyniamy się teraz do poprawy losów kur, jedząc jaja oznaczone “0”, a nie “3”)? Moje wynurzenia na temat szamy zagoszczą tu jeszcze nie raz, a teraz pozwólcie mi dokończyć…

Udawany uśmiech (instruktora)

Udawany uśmiech (instruktora)

Na drodze rozwoju osobistego natknęłam się na różne teorie na temat polepszania sobie nastroju. Najbardziej banalną z nich jest małe oszustwo… udawanie uśmiechu. Dosłownie. Zwykły grymas, podkówka do góry, nawet ta wymuszona do granic możliwości (moim granicami jest to, że przestaję widzieć. Poliki mi zasłaniają oczy…). Jest  prawie pewne, że na początku będzie to przypominać…