Kwarantanna: dzień pierdyliard pierwszy

Kwarantanna: dzień pierdyliard pierwszy

Ten tekst zaczął się od opisu do zdjęcia na Instagramie. Poszedł w taką stronę, że zreflektowałam się: Hej, Instagram to nie jest miejsce na wywlekanie emocjonalnych flaków. Przynajmniej nie dla mnie. Blog już też miał nie miał nim być, ale… kogo ja chcę oszukać? Te zdania krzyczą we mnie, chcą się wydostać. Ikonki z usługami…