Ćwicz z miłości do swojego ciała, a nie z nienawiści do niego
Wchodzisz do klubu z torbą, która zbyt mocno obciąża ramię. Włożyłaś do niej buty, bidon z wodą i wyrzut sumienia po weekendowej imprezie. Pomyślałby kto, że masz na koncie wstydliwe rzeczy, po których trudno spojrzeć w lustro. A Ty „tylko” za dużo zjadłaś w sobotę i pamiętasz to jeszcze w poniedziałek. Zatem: czas się ukarać….